Szczególnie my Kobiety trzymamy w brzuchu i biodrach bardzo dużo emocji. Zaczynając od stresu, a kończąc na braku pewności siebie. Często nasz brzuch jest spięty, a my nawet tego nie czujemy. Stało się to normą. Wiele Kobiet wstydzi się swojego brzucha. Chowa je za dużymi bluzami, lub wciska w obcisłe dżinsy. „Wyprostuj się i wciągnij brzuch” słyszałyśmy za dziecka, a tymczasem napięte mięśnie brzucha mogą powodować napinanie lędźwiowo-krzyżowej części kręgosłupa i przepony, co skutkuje bólami w tych okolicach.
Nasze brzuchy ukrywają wiele traumatycznych, przynoszących cierpienie historii. Historii przydarzających się nam od najwcześniejszego dzieciństwa. Alexander Lowen, amerykański psychiatra i psychoterapeuta, twierdził, że w brzuchu uwięzione są ważne emocje. Już jako dzieci odkrywamy, że poprzez wciągnięcie i napięcie brzucha możemy wyzbyć się bolesnych uczuć. Hamując oddech i zaciskając przeponę, ograniczamy głębokie przeżywanie. Kiedy obserwujesz płaczące dziecko, widzisz, że rozpacza ono całym sobą, szloch wydobywa się z głębi jego brzucha. My, dorośli, pozwalamy sobie ewentualnie na płacz ograniczający się do okolic twarzy, łzy zatrzymujemy w gardle. Taki płacz nie jest oczyszczający, nie uwalnia emocji.
Nasze uwięzione brzuchy od czasu do czasu wymykają się spod kontroli. Bywa, że brzuch „budzi się” niespodziewanie, np. w trakcie masażu. W takich chwilach może pojawić się strach i rozpacz. Jeśli jednak odważnie wejdziesz w te emocje – poczujesz, że pod nimi znajduje się radość, poczucie wolności i akceptacja.
ĆWICZENIE:
Połóż się na podłodze i umieść swoją dłoń na brzuchu. Oddychając, sprawdź, czy Twoja dłoń się unosi. Jeśli nie, skieruj swój oddech do brzucha, tak by Twoja dłoń stopniowo podnosiła się do góry. Wykonuj to ćwiczenie 3-4min dziennie. Sprawdź, jak się czujesz.
Tekst inspirowany artykułem Ewa Klepacka – Gryz: https://zwierciadlo.pl/psychologia/523074,1,brzuch–to-w-nim-koncentruja-sie-emocje-i-przezycia.read?page_y=5948.62744140625

